Erdogan wystraszy inwestorów

Tureckie CDS (swapy ryzyka kredytowego) poszły ostro w górę po tym jak regulatorzy finansowi w kraju zapowiedzieli dochodzenie wobec JP Morgan i innych banków oskarżając je o wprowadzanie rynków finansowych w błąd.

Instrumenty zabezpieczające zadłużenie Turcji podskoczyły od 27 punktów bazowych do 425, poziom najwyższy od sześciu miesięcy.

Prezydent Turcji zapowiedział działania kontrolne po tym jak turecka lira zanotowała największe spadki od krachu w 2018 roku. Erdogan oskarżył spekulantów o spisek w gorącym przedwyborczym okresie. Poprzednie ogromne spadki tureckiej waluty pojawiły się latem 2018 roku, kiedy prezydent USA Donald Trump zagroził wprowadzeniem ceł na stal i aluminium z Turcji. Był to ruch w odwecie za przetrzymywanie amerykańskiego pastora, oskarżonego o współdziałanie z Fetullahem Gulenem w spisku przeciwko Erdoganowi.

Obecna podstawowa stopa procentowa w Turcji wynosi 24%.

W komentarzach ekonomiści obwiniają prezydenta Erdogana o ręczne sterowanie gospodarką i straszenie inwestorów. „Kto zainwestuje w walucie, której wycena opiera się jedynie na strachu?” pyta Ulrich Leuchtmann z Comerzbanku we Frankfurcie.

Komentarz: Prezydent Turcji w wypowiedziach w ostatnim półroczu zdawał się negować problemy jakie generuje dla gospodarki inflacja. Czynił to, gdy tureckie ryzyko związane z krótkoterminowym długiem było coraz większe. W sporze z Turcją ten fakt wykorzystał Donald Trump. Jednak pomimo zażegnania tamtego sporu, turecka gospodarka wcale nie jest w lepszej kondycji, a prezydent konsolidując władzę podporządkował sobie także Bank Centralny Republik Turcji. Więcej o długofalowych przyczynach problemów tureckiej gospodarki.

Leave a Reply